Wyjątkowe znalezisko – monety z czasów Cesarstwa Rzymskiego odnalezione przez polsko-gruziński zespół archeologów!

Gruzja to bardzo ciekawy kraj ze względu na tamtejsze krajobrazy, gościnność mieszkańców, kuchnię i muzykę. Oprócz coraz bardziej lubianej destynacji wakacyjnej Polaków, stanowi także obszar zainteresowania polskich archeologów. Niedawne znalezisko dokonane przez polsko-gruziński zespół potwierdza ważną rolę tamtejszych ziem w kwestii badania historii, a także numizmatyki.

Brązowe i srebrne monety w forcie Apsaros

Zespół kierowany przez z dr hab. Radosława Karasiewicza-Szczypiorskiego z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i prof. Shotę Mamuladze z Uniwersytetu im. Shoty Rustavelego w Batumi odnalazł w forcie Apsaros skarb zawierający kilkanaście monet z okresu Cesarstwa Rzymskiego. Najstarsze spośród nich wybito za panowania cesarza Hadriana na początku II wieku, a najmłodsze okazy pochodzą z czasów cesarza Septymiusza Sewera panującego na początku III wieku. Srebrne monety podobnie jak wykonane z brązu, które zawiera skarb pochodzą z Cezarei oddalonej od miejsca znaleziska około 1000 kilometrów. Stanowi to ciekawy przykład na to, jak polska numizmatyka i archeologia pomagają budować wiedzę historyczną. Srebrne i złote monety czy złote medale pochodzące z różnych epok zawsze stanowią świadectwo historii.

Skąd pochodzi skarb?

Miejsce odkrycia skarbu nie jest przypadkowe. Fort Apsaros, wybudowany około 2000 lat temu stanowił strategiczny punkt na rubieżach Cesarstwa Rzymskiego, a konkretnie jego prowincji Kapadocji. Znalezisko nie jest pierwszym ciekawym odkryciem. Polacy i Gruzini praktycznie co roku dostarczają ciekawego materiału badawczego pochodzącego z tego wykopaliska. Kilkanaście lat temu na tym stanowisku odkryto inny skarb zawierający 40 wykonanych ze srebra rzymskich monet wybitych w III wieku naszej ery. Znalezisko może stanowić pozostałość po wyprawie wojennej, na którą udawały się legiony rzymskie stacjonujące przez pewien czas w forcie.

Kolejne monety numizmatyczne w okolicach fortu?

Monety numizmatyczne znalezione w Apsaros spoczywały w niewielkiej odległości od siebie, jednak były rozproszone. Każe to przypuszczać, że skarb został rozproszony podczas prac budowalnych prowadzonych w późniejszych czasach. Fort był po Rzymianach wykorzystywany także przez wojska bizantyjskie i osmańskie. Z takiego stanu rzeczy płynie jeszcze jeden bardzo optymistyczny dla polskich i gruzińskich badaczy wniosek. Prawdopodobnie na terenie wykopaliska uda się w przyszłości znaleźć kolejne monety kolekcjonerskie, a przede wszystkim stanowiące ciekawy materiał dla badaczy, pochodzące z czasów Rzymskich. Pracujący na miejscu archeolodzy uważają, że znalezisko stanowi tylko część większego skarbu, który przez lata spoczywał w forcie Apsaros. Polscy numizmatycy powinni więc trzymać kciuki za pracę zespołów badawczych z Warszawy i Batumi, by kolejne znaleziska prowadziły do interesujących odkryć historycznych. W końcu numizmatyka jako nauka jest od dawna wielkim sojusznikiem historii w poznawaniu dziejów świata.

Monety, które można oglądać w Muzeum Czartoryskich w Puławach

W Polsce istnieje wiele miejsc, w których pasjonaci mogą obejrzeć najciekawsze, a nierzadko również rzadkie i drogocenne numizmaty. Jednym z nich jest Muzeum Czartoryskich w Puławach, gdzie znajdziemy między innymi pewien do dziś budzący spory egzemplarz z XVIII wieku – dwudukat Izabeli Czartoryskiej. Jaka jest historia tego numizmatu i na czym polega toczący się spór?

Muzeum Czartoryskich w Puławach

Od roku 2015, gdy w Puławach znalazły się eksponaty z Fundacji Książąt Czartoryskich, Muzeum Czartoryskich w pełni zasługuje na odwiedziny. Wśród eksponatów znajdziemy między innymi laskę marszałkowską Stanisława Małachowskiego – marszałka z Sejmu Czteroletniego. Pasjonatów numizmatyki interesują jednak przede wszystkim złote i srebrne monety. W muzeum znajdziemy bardzo ciekawy egzemplarz, którym od lat mocno interesuje się polska numizmatyka. Jego historia wiążę się z księżną Izabelą Czartoryską – żoną Adama Kazimierza Czartoryskiego, mecenaską polskiej kultury przełomu XVIII i XIX wieku.

Złote monety – dwudukaty Izabeli Czartoryskiej

Dwudukat Izabeli Czartoryskiej to interesujący numizmat wykonany ze złota. Charakteryzuje się doskonałą jakością projektu i wykonania, jednak jego autor jest nieznany. Istnieje przypuszczenie, że jest nim Jan Filip Holzhaeusser, pełniący funkcję nadwornego medaliera króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Awers przedstawia popiersie księżnej z naszyjnikiem i starannie przygotowaną fryzurą. Z kolei na rewersie znajdziemy gronostajowy płaszcz, na tle którego przedstawiono herby rodu Czartoryskich oraz Flemmingów, z którego pochodziła księżna Izabela. Na obramowaniu numizmatu znajdziemy napis „Nat Com De Flemming Domina In Borklo 1772” co należy tłumaczyć jako „Urodzona Hrabianka Flemming, Pani Na Borklo”. Miejscowość położona w Niderlandach wiąże się z majątkiem, jaki Izabela otrzymała w spadku po swoim ojcu. W związku z tym, że we wspomnianej miejscowości nie było mennicy, przypuszcza się, że numizmat został wykonany w Polsce. Niektóre monety numizmatyczne, a zwłaszcza ich historia pozostawiają kontrowersje i niedopowiedzenia. Wspomniany dwudukat nie jest tu wyjątkiem.

Złote Medale czy złote monety?

Na czym polega spór? Badacze do dziś nie są zgodni, czy monety kolekcjonerskie Izabeli Czartoryskiej są rzeczywiście monetami, czy też jedynie złotymi medalami. Chociaż posiadają nominał, badacze są skłonni kwalifikować je raczej do tej drugiej kategorii ze względu na okoliczności ich wybicia, chociaż w gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia dla wartości kolekcjonerskiej numizmatu. Możemy się cieszyć, że polska numizmatyka wzbogaciła się dzięki księżnej o kolejny interesujący i piękny numizmat. Pasjonaci, którzy szczególnie cenią srebrne monety, również powinni być zadowoleniu z odwiedzin w muzeum. Znajdują się z nim bowiem także srebrne odlewy wspomnianego dwudukatu.

Wykopalisko Wieleńskie – cenne źródło wiedzy historycznej

Dzieje numizmatyki w Polsce mają bardzo bogatą historię. Jedno z ciekawszych i pionierskich wydarzeń miało miejsce w drugiej połowie XIX wieku w wielkopolskim Wieleniu. Znalezione tam monety zostały opisane w opracowaniu przygotowanym przez Karola Bayera. Książka z 1876 roku została wydana w nakładzie zaledwie 200 egzemplarzy, dlatego warto przybliżyć to interesujące znalezisko, zwłaszcza, że autor dokonał opisu w sposób ponadczasowy. Stanowi on klasyczny przykład tego jak numizmatyka pełni rolę źródła wiedzy historycznej.

Brakteaty – niekoniecznie złote i srebrne monety

W średniowieczu cenne kruszce nie zawsze były tak szeroko dostępne jak dzisiaj, jednak władcy w musieli emitować monety. Stąd wzięły się brakteaty, czyli cienkie monety wybijane tylko na awersie, na których rewers stanowił jego negatyw. W codziennym handlu zastępowały one złote i srebrne monety. Książka Kamila Bayera z 1876 roku opisuje znalezisko w postaci skarbu zawierającego 1500 brakteatów dokonane w Wieleniu znajdującym się w Wielkopolsce.

Jakie monety numizmatyczne znalazły się w skarbie?

Dla ówczesnych ludzi nie były to oczywiście monety kolekcjonerskie. Brakteaty pochodziły głównie z drugiej połowy XIII wieku i stanowiły wówczas środek płatniczy. Te monety numizmatyczne nie należały do arcydzieł sztuki menniczej. Jak wspomina sam autor w czasach ich pochodzenia prawo do bicia brakteatów posiadali także książęta, zakony i hrabiowie, dlatego jakość kruszcu i stempla pozostawiała wiele do życzenia. Wśród brakteatów większość pochodziła z ziem polskich, inne zaś z terenów niemieckich.

Nie tylko złote monety – historyczna wartość znaleziska

Dlaczego zatem wspomniane monety podobnie jak historia znaleziska są godne zapamiętania? Po pierwsze wśród numizmatów znalazło się kilka pojedynczych egzemplarzy, które szybko spotkały się z zainteresowaniem kolekcjonerów, co doskonale świadczy o fakcie, że monety kolekcjonerskie stanowią wartość samą w sobie niezależnie od kruszcu, z którego zostały wykonane. Po drugie, warto odwołać się do wartości naukowej, a konkretnie historycznej, skarbu. Każde znalezisko sprzed setek lat pozwala nam lepiej rozumieć historię, a niekiedy poznawać nieznane dotąd fakty. Dlatego numizmatyka to nie tylko cenne złote medale i monety, ale również świadectwo historii, nierzadko bezcenne.

Polska numizmatyka w pionierskich czasach

Opracowanie Bayera jest godne poznania przede wszystkim z jeszcze innego powodu. Polska numizmatyka może śmiało uznać je za jedno z pionierskich ze względu na podejście autora do znaleziska i metodologię pracy z numizmatami. Wszystkie zostały dogłębnie opisane i uporządkowane. Poza tym Bayer dokonał ich rysunków dość innowacyjną metodą. Znając cechy kruszcu nie mógł zastosować tradycyjnego stempla, lecz posłużył się gumką do atramentu, którą najpierw wcierał w monety, a następnie odciskał je na specjalnie barwionym w kolorze brakteatów papierze. Ponadto na podstawie atrybucji skarbu, autor wyciągał wnioski co do ludności zamieszkującej wspomniany teren i władców, dostrzegając numizmaty piastowskie i krzyżackie. Okazał się wiec pionierem, ponieważ współcześni badacze, choć korzystają z nowoczesnych metod i szerszej wiedzy, prezentują podobne spojrzenie na numizmatykę.

Dlaczego warto czytać blogi o numizmatyce?

Miejscem w sieci, gdzie swoimi odkryciami i wiedzą dzielą się pasjonaci są blogi internetowe. Poprzez strony numizmatyczne nie tylko można się wiele dowiedzieć o numizmatyce, ale również zyskać nowe znajomości, zmotywować, a przede wszystkim zainspirować się. Doświadczeni numizmatycy chętnie dzielą się wiedzą i zaszczepiają nowym pokoleniom tę starą, ale nadal aktualną pasję. Dlaczego jeszcze warto czytań blogi o numizmatyce?

Zdobywanie wiedzy i praktycznych umiejętności

Polska numizmatyka przeżywa rozkwit i nie zapowiada się, żeby uległo to zmianie. Numizmatyka to nie obecny trend, ale pasja, którą mogą zarazić się wszyscy zainteresowani – złote i srebrne monety, złote medale kolekcjonerskie nie stanowią źródła zarobku, a prawdziwą radość z odkrywania nieznanego. Szczególnie początkujący numizmatycy mogą zaczerpnąć potężną dawkę wiedzy od wytrawnych blogerów. Srebrne i złote monety (w zależności od rodzaju bicia) są dziś łatwe do podrobienia. Na podstawie badań i artykułów można uniknąć wielu błędów podczas zakupów, nauczyć się rozpoznawania technik wszechobecnych fałszerstw, a także dowiedzieć się o najlepszych źródłach pozyskiwania oryginalnych, zabytkowych monet. Na blogach bardzo często możemy zobaczyć zdjęcia prawdziwych, cennych okazów – monety kolekcjonerskie nie stanowią obecnie żadnej tajemnicy.

Rozwijanie pasji

Niektórzy blogerzy posiadają bezcenny dar rozbudzania pasji wśród odbiorców. Informacja płynąca z tekstów działa bardzo mobilizująco. Nawet osoby, które przejawiają zwykle słomiany zapał, potrafią wdrożyć się w tajniki numizmatyki i rozwijać zainteresowania przez całe życie. Tak rodzą się najlepsi kolekcjonerzy, którzy dzielą się zdobytym doświadczeniem i nabytą wiedzą. Z czasem kolekcjonerzy dokładają swoją cegiełkę rozwijając polską numizmatykę i zaszczepiając pasję wśród nowego pokolenia. Blogi są jedynym w swoim rodzaju źródłem wiedzy, ponieważ za daną stroną stoją prawdziwi ludzie z całym dobrodziejstwem indywidualnego doświadczenia. Bardzo motywują opowiadając swoją historię w świecie numizmatyki. Ponadto blogi poszerzają horyzonty. Siłą rzeczy zdeterminowany kolekcjoner-odkrywca staje się specjalistą w swojej branży.

Nowe znajomości

Świat internetu bez wątpienia daje ogromne możliwości nawiązywania nowych przyjaźni. W sieci znajdziemy mnóstwo for internetowych, gdzie mamy możliwości spotkać takich samych pasjonatów jak my, z którymi warto się dzielić nowymi odkryciami i wiedzą. Warto również brać udział w licytacjach i aukcjach, na które uczęszczają doświadczeni kolekcjonerzy. Bardzo cenne są spotkania z osobami, dla których monety numizmatycznie stanowią codzienność, a nie jedynie dodatkowe hobby. Szukać nowych znajomości można nie tylko na rodzimym rynku, ale również zagranicznym. Nowe technologie dają możliwość rozmowy poprzez komunikatory, a także wymianę doświadczeń za pośrednictwem mediów społecznościowych. Bez wątpienia blogi numizmatyczne dają potężną dawkę wiedzy, motywują, inspirują i kształcą.

Fałszywe monety – jak je rozpoznać?

Niedoświadczony kolekcjoner może z łatwością nabrać się na doskonale podrobione monety. Tymczasem wytrawny numizmatyk na pierwszy rzut oka rozpozna falsyfikat. Nie warto się zniechęcać i zrezygnować ze swojej pasji, wystarczy jedynie poszerzyć swoją wiedzę i zrozumieć proces bicia monet.

Najczęściej podrabiane monety

Niestety monety kolekcjonerskie są masowo podrabiane, zalewając rynki na całym świecie. Jednak większość można łatwo rozpoznać przy pomocy lupy. Szczególną uwagę należy zwrócić nabywając monety numizmatyczne o dużych nominałach wybijanych od 1930 do 1933 roku np. Sobieski, Traugutt, Sztandar. Równie często podrabiane są złote monety Mikołaja II, rzadkie próby z okresu PRL oraz ruble z czasów Katarzyny II.

Rodzaje fałszerstw

Numizmatycy odróżniają cztery rodzaje fałszerstw. Bardzo trudne do rozpoznania są srebrne i złote monety odlewane od formy – ze względu na zaawansowane metody odlewu. Surowiec wtłaczany do formy pod wysokim ciśnieniem daje bardzo wierną kopię – elementy monet są bardzo dokładnie odwzorowane. Jednak nie ma możliwości bardzo dokładnego odzwierciedlenia szczegółów. Należy zwrócić szczególną uwagę na detale, przede wszystkim wygląd pustego pola pomiędzy literami. Ponadto mogą pojawić się zagłębienia w monecie w miejscach, gdzie zastygł metal.

Natomiast kopie galwaniczne są najłatwiejsze do wykrycia. W tym przypadku widać ślad łączenia awersu z rewersem. A to wszystko za sprawą mało zaawansowanego procesu produkcji, gdzie obydwie strony monety powstają oddzielnie. Trzecim rodzajem fałszerstw są monety bite stemplami. W kawałku metalu można dostrzec niedoskonałości nawet gołym okiem porównując detale z oryginałem. Na rynku pojawiają się również zwykłe przeróbki. W tym przypadku bazuje się na oryginalnej monecie jedynie ją przerabiając np. zmieniając datę emisji lub znak mennicy.

Jak rozpoznać falsyfikat?

Polska numizmatyka przeżywa okres świetności. Niestety nie brakuje również fałszerzy szukających łatwego zarobku podrabiając srebrne monety czy złote medale. Znając różne rodzaje fałszerstw nawet mało doświadczony numizmatyk rozpozna podróbkę po kilku kluczowych elementach. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na tło, które zamiast być płaskie jest często nierówne, a nawet pofalowane. Fałsz można również poznać po zaniku detali, które nie ścierają się z obiegiem, a także po rancie. Im moneta jest starsza, tym łatwiej rozpoznać falsyfikat. Monety bite w XIX wieku posiadają specyficzne ślady po wycinaku lub nożycach. Przez lata wyrobiły się, a ranty spatynowały. Numizmatycy z pomocą lupy bez problemu mogą dostrzec nowe ślady wycinania po zbyt ostrych krawędziach i zbyt błyszczącym srebrze. Jednak na to fałszerze mają sposób – odwzorowują cięcia na rancie, opiłowują, poddają patynowaniu i polerowaniu. Jak uniknąć fałszerstwa? Poszerzać swoją wiedzę, czytając źródła, opracowania, a co najważniejsze oglądać monety i „uczyć się” ich.

Pasje, które powinniśmy zaszczepiać w dzieciach

Współczesne dzieci mają znacznie więcej możliwości niż mieli ich rodzice. Rewolucja cyfrowa i bogacące się społeczeństwo sprawia, że wszystkie informacje i rozrywki są na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony ma to negatywne skutki, bo komputery i konsole pochłaniają czas, którego brakuje na prawdziwe pasje. Jest jednak kilka zainteresowań, które warto zaszczepić w dzieciach. Jednym z nich nieprzypadkowo jest kolekcjonowanie medali i monet. Numizmatyka naprawdę poszerza horyzonty!

Sport to zdrowie

Miejsca osiedlowych „dzikich” boisk już dawno zajęły ogrody i ławki, a na sztucznej trawie pomiędzy blokami częściej niż najmłodszych spotykamy dorosłych. Sportowe rozgrywki wśród dzieci przeniosły się niestety na konsole i komputery, a prawdziwa piłka nożna czy siatkówka, to ta obserwowana z ekranu telewizora lub ewentualnie trybun. Gry komputerowe potrafią być rozwijające jednak spędzane czasu wolnego wyłącznie w ten sposób negatywnie odbija się na zdrowiu. Poza tym sport zaszczepia w nas hart ducha. Dlatego warto przekonać dziecko do aktywności – zabrać na boisko lub wycieczkę rowerową, by odnalazło w tym przyjemność i nabrało zdrowego nawyku.

Historia pozwala lepiej zrozumieć teraźniejszość

Nie każdy lubi historię, zwłaszcza gdy jest ona poznawana wyłącznie z książek. Jednak wiedza o przeszłości pozwala lepiej rozumieć teraźniejszość. Jeśli dziecko uważa poznawanie przeszłości za nużące, warto poszukać innej drogi. W końcu na terenie całego kraju znajdziemy ciekawe historyczne miejsca i muzea. Przedmioty historyczne można także kolekcjonować w domu. Są nimi również monety. Numizmatyka pobudza wyobraźnię, a dziecko z pewnością bardziej zainteresuje się przeszłością trzymając w dłoni przedwojenną monetę, czy należący do pradziadka zegarek lub starą fotografię.

Geografia i podróże

Równie wartościowe jest poznawanie innych kultur i stron świata. Geografia w wydaniu szkolnym w pewnej mierze polega na nauce definicji. Czym innym stanie się jednak, gdy naukę połączymy z podróżami. Zwiedzając góry, wybrzeże czy puszczę, lepiej rozumiemy w jaki sposób wypiętrzały się szczyty, powstawały skały i wydmy. Podróże zagraniczne nie muszą natomiast ograniczać się do wypoczynku na plaży i odwiedzania parków rozrywki. Zwłaszcza, gdy czekają tam na nas wyjątkowe krajobrazy.

Kolekcjonerskie monety. Numizmatyka jako pasja

Dlaczego na liście znalazły się również monety? Numizmatyka jest ciekawą pasją, ponieważ wzmaga determinację do powiększania kolekcji, która z czasem staje się coraz większym powodem do dumy. Przede wszystkim jednak każdy z numizmatów ma swoją historię, a ta wyjątkowa pasja spina te które zostały wymienione wcześniej. Możemy bowiem kolekcjonować egzemplarze pochodzące z różnych części świata, określonych epok. Numizmaty upamiętniają także ważne postacie historyczne i wydarzenia, w tym sportowe. To kolejny powód, dla którego pasjonaci z różnych dziecin odnajdą radość kolekcjonując monety. Numizmatyka doskonale poszerza horyzonty, co jest szczególnie ważne w przypadku najmłodszych.

Poszerzanie kolekcji – czy warto zbierać całe serie monet?

Współcześnie monety bardzo często wydawane są seriami. Numizmaty są ze sobą związane tematycznie i mimo innych rewersów i awersów są do siebie pod wieloma względami podobne. Jeżeli ułożymy je obok siebie widzimy, że tworzą spójną całość. Wiele osób zastanawia się, czy warto jest zakupić jedną monetę z danej serii, czy może lepiej zainwestować w cały zestaw. Warto sobie zatem odpowiedzieć na pytanie – czy warto zbierać całe serie monet?

Zalety zakupu całej serii

Ogromną zaletą zakupu całej serii monet jest to, że nasza kolekcja staje się usystematyzowana i pełniejsza. Kompletny zestaw zawsze więcej mówi o użytej technologii niż pojedynczy numizmat. Przy kupnie całego zestawu nie musimy się zamartwiać dążeniem do spójności – zadbał o to projektant serii i wykonująca ją mennica.

Dzięki zakupowi całej serii numizmatów mamy także pewność, że za kilka lat nie spotka nas rozczarowanie związane z brakiem upragnionej a brakującej monety do kolekcji na rynku. Szczególnie w przypadku numizmatów o niskiej limitacji, które błyskawicznie znikają z rynku, dokupienie brakującego elementu staje się trudne lub wręcz niemożliwe. Często dopiero po latach widzimy jak doskonałą  „perłą” w naszych zbiorach byłaby cała seria.

Podsumowując: do największych plusów zbierania całych serii, zarówno jeżeli chodzi o srebrne monety jak i złote monety jest podnoszenie  wartości kolekcjonerskiej zbiorów i wprowadzanie do nich spójności i ładu.

Wady zakupu całej serii

Największą wadą zakupu całej serii jest koszt jaki trzeba ponieść na starcie. Niestety, zakup całej serii wiąże się zazwyczaj z większym wydatkiem i nie każdy może sobie na niego pozwolić.

Przy kupnie całej serii nie ma takiej frajdy jak przy zbieraniu pojedynczych monety numizmatycznych Można zacząć od jednej lub dwóch monet z serii, a potem stopniowo polować na kolejne egzemplarze do swojej kolekcji.

Może się także zdarzyć, że nie wszystkie monety z danej serii przypadną nam do gustu i część z nich nie będzie przykuwała naszej uwagi na tyle żeby decydować się na ich zakup.

Podsumowując: największym minusem zakupu całej serii jest to, że często trzeba liczyć się z wysokimi kosztami oraz to, że nie wszystkie monety mogą nam się podobać.

Co wybrać?

Na samym początku należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy cała seria nam się podoba. Jeżeli nie i naszą uwagę zwrócił tylko i wyłącznie jeden numizmat – warto go kupić, nawet jeżeli nie planujemy zainwestować w całą serię. Będzie on ozdobą naszej kolekcji, a przy tym nie będziemy niczego robić wbrew sobie.

Jeżeli czujemy, że cała seria byłaby doskonałym uzupełnieniem naszej kolekcji, a nie mamy funduszy które pozwoliłyby nam na jednorazowy jej zakup – zacznijmy od jednej i stopniowo dokupujmy kolejne. Może to trochę potrwać, ale gdy już uda nam się osiągnąć nasz cel, odczujemy niezwykłą satysfakcję.

Należy pamiętać, że numizmatyka to nie wyścigi, a niesamowite hobby i ma sprawiać nam przyjemność, dlatego każda osoba oddająca się tej pasji powinna znaleźć własną drogę i nią podążać.  Zakup każdej monety powinien być przemyślany, niezależnie od tego czy pochodzi ona z jakiejkolwiek serii czy nie. Warto jednak zastanowić się, czy zakup całej serii monet nie byłby dla nas najlepszym rozwiązaniem.

Świat numizmatyki – Krakowski Gabinet Numizmatyczny

Na terenie Polski znajduje się kilka miejsc, w których możemy podziwiać wyjątkowe numizmaty. Jednym z nich jest Krakowski Gabinet Numizmatyczny, założony w 1883 roku. Jest on elementem stałej ekspozycji  Krakowskiego Muzeum Narodowego i znajduje się w gmachu na Rynku Głównym.

Wyjątkowe miejsce dla każdego pasjonata numizmatyki

Krakowski Gabinet Numizmatyczny z pewnością przypadnie do gustu wszystkim osobom, które fascynuje ta tematyka. W tym miejscu bowiem znajdują się najcenniejsze zbiory spośród wszystkich na terenie naszego kraju. Obejrzeć w nim można monety polskie z każdego okresu historycznego oraz monety obce z różnych krańców świata. Krakowskie zbiory obejmują około sto dziewięć tysięcy monet i medali. Wiele z nich pochodzi z dawnych szlacheckich kolekcji, część z nich została przekazana od prywatnych darczyńców. Są to eksponaty wyjątkowo cenne, których nie można obejrzeć nigdzie indziej.

Szczególnie ciekawe obiekty

W Gabinecie Numizmatycznym można podziwiać monety greckie, celtyckie, a także aleksandryjskie. Dla prawdziwego fana historii nie lada gratką jest także możliwość zobaczenia denarów pierwszych Piastów czy pierwszych monet złotych albo monet krzyżackich.

Przechowywane są tam także pierwsze pieniądze papierowe, których używano na terenie Polski  – z czasów powstania kościuszkowskiego, czyli z osiemnastego wieku. Można także obejrzeć monety fałszywe oraz przykłady pieniądza przedmiotowego.

Jednym z najciekawszych eksponatów jest zestaw stempli majnertowskich – ten unikatowy zestaw powstał w XIX wieku i służył do fałszowania monet mennicy warszawskiej.

Dlaczego warto odwiedzić Gabinet Numizmatyczny?

Nie trzeba być zapalonym zbieraczem monet, aby docenić uroki tego miejsca! Oglądanie monet, medali, banknotów i rzeczy związanych z pieniądzem jest dla nas wyjątkowo cenną lekcją. Dzięki temu, że znajdują się tam eksponaty z wszystkich okresów historycznych widzimy także jak rozwój cywilizacji odbijał się na używanych środkach płatniczych, jak zmieniały się trendy we wzornictwie, a także jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć dawne czasy i ich specyfikę.

Ten gabinet  warto odwiedzić niezależnie od wieku czy zainteresowań, można to zrobić nawet w ramach rodzinnego wypadu. Odwiedzenie takiego miejsca z dzieckiem może być dla niego cenną nauką albo początkiem przygody numizmatycznej.

Jeśli po wizycie  w Gabinecie Numizmatycznym nasza pociecha zechce oddać się nowemu hobby, warto zapoznać się z ofertą Skarbnicy Narodowej. Znajdziemy tam nie tylko wyjątkowe monety i medale, dzięki którym będziemy można zacząć budować swoją kolekcję, ale i przydatne akcesoria. Dzięki temu, że cała oferta dostępna jest online możemy swobodnie przeglądać asortyment i wybrać coś odpowiedniego.

Jak poznawać osoby związane z numizmatyką w sieci?

W dzisiejszych czasach spędzamy wyjątkowo dużo czasu korzystając z Internetu. W sposób naturalny przenosimy nasze życie na portale społecznościowe. Dzielimy się ze znajomymi swoimi opiniami i pasjami, relacjonujemy im ważne chwile z naszego życia. Warto wykorzystać taki stan rzeczy i poznać osoby o podobnych zainteresowaniach, z którymi będziemy mogli się dzielić naszymi doświadczeniami i wymieniać cenne uwagi związane z numizmatyką

Grupy na Facebooku

Jeżeli posiadasz konto na Facebooku najprostszą dla Ciebie opcją będzie dołączenie do którejś z grup pasjonatów numizmatyki. Jest ich kilka, największa z nich posiada ponad cztery tysiące aktywnych członków.

Pasjonaci na takich grupach nie tylko wymieniają się informacjami na temat numizmatów, ale i pomagają sobie nawzajem weryfikować monety, określać okres z jakiego pochodzą i miejsce w jakim były używane jako środek płatniczy.

Można także za pośrednictwem takich grup zdobywać nowe monety, gdyż członkowie grup wystawiają tam także numizmaty na sprzedaż. Niestety odkupowanie od kogoś monet zawsze wiąże się z ryzykiem . Nie mamy pewności, że zdjęcia w stu procentach oddają stan numizmatu. Trudno zweryfikować autentyczność monety i jej stan zachowania.  Czy takie ryzyko warto podejmować? Raczej nie. Lepiej kupić numizmat ze sprawdzonego źródła. Nawet jeżeli cena będzie nieco wyższa. Szczególnie że oficjalnych dystrybutorów monet i medali jest w Polsce wielu. Jeden z nich to Skarbnica Narodowa. W jej ofercie można znaleźć zarówno polskie emisje, jak też monety zagraniczne, wybite przez Brytyjską Mennicę Królewską, Kanadyjską Mennicę Królewską, mennice z Norwegii, Finlandii i wielu innych krajów.

Fora internetowe

Jeżeli nie masz ochoty korzystać z grup na Facebooku możesz zarejestrować się na jednej z grup związanych z numizmatyką. Jest kilka forów w języku polskim, zrzeszających osoby zbierające monety. Bardzo często uzyskamy na nich informacje nie tylko o monetach i medalach, ale także i banknotach oraz innych znakach pieniężnych. Tam także można wymieniać się doświadczeniami oraz odkupować od siebie nawzajem monety.

Przeważnie na takich forach znajdziemy także tematy ogólne, związane z polityką, gospodarką, motoryzacją czy sprawami życia rodzinnego.

Co wybrać?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Grupy na Facebooku zrzeszają większe ilości użytkowników ze względu na to, że aby do nich dołączyć nie trzeba się rejestrować na żadnym dodatkowym portalu. Niestety większa jest na nich także ilość osób „z przypadku”, które dołączają do grupy aby coś sprzedać lub zadać jakieś konkretne pytanie, a później milczą. Na forach znajdują się raczej osoby, które faktycznie znają się na numizmatyce i są zainteresowane utrzymywaniem kontaktów z innymi pasjonatami. Jest ich jednak mniej, a częstotliwość pojawiania się postów jest zdecydowanie mniejsza.

Reasumując, każdy z tych sposobów ma swoje minusy i plusy. Decyzja o tym, który sposób poznawania innych entuzjastów numizmatyki będzie dla Ciebie korzystniejszy i bardziej przystępny zależy już tylko od Twoich indywidualnych preferencji.

Złote monety inspirowane Jajami Fabergé

W XIX wieku na carskim dworze wszyscy zapałali miłością do Jaj Fabergé, które pod wieloma warstwami kryły nieznaną nikomu niespodziankę. Do wybuchu rewolucji bolszewickiej była to ulubiona atrakcja i tradycja Rosjan. Skarbnica Narodowa stała się jedynym oficjalnym dystrybutorem emisji złotej monety inspirowanej luksusowymi carskimi jajami wykonanymi w pracowni Fabergé, na zlecenie cara Aleksandra III. Czytaj cały artykuł »